You know i’m no good. Cheers.

Just another WordPress.com weblog.

Posts Tagged ‘czajka

paris paris <3

z 2 komentarzami

Otwieram zaropione oczka, źrenice rozpaczliwie zamykają się – bez efektu. Słońce, +8 stopni C, kings of leon w głośnikach. Brakuje mi tylko zgiełku i zapachu świeżych bułek. Wracam dziś do Paryża i obrabiam w końcu kilka fotek. Fasten your seatbelts :->


Nie będę ukrywać, że był to mój pierwszy lot :P

Jak małe dziecko siedziałam wlepiona w szybę. Wooooow 0_O

Mieszkaliśmy near Notre Dame, więc to był nasz pierwszy cel.

System łuków przyporowych :P

Naszym kolejnym celem był Louvre i Centre Pompidou. Jednak zanim gdziekolwiek dotarliśmy zdążyliśmy pójść w każdą inną drogę, przekonani, że to ta dobra. No cóż, nie każdy rodzi się w Paryżu i nie ma pojęcia o tym, że nad Sekwaną leży wyspa, na której jest Notre Dame. I to dlatego ta rzeka na mapie nie była po mojej prawej! Geees… XD


Luwr został odnaleziony pierwszy. <3 :B

Po całym dniu wrażeń krążyliśmy krętymi, wąskimi uliczkami, które przypominały mi Amsterdam.
Szukaliśmy miejsca z good food. Wszędzie kebaby, naleśniki, wytworne restauracyjki, kluby. Natknęliśmy się na jakąś grecką restauracje. Jezusie, Ci ludzie to geniusze. Podbili nasze serca i tak na prawdę będąc we Francji z francuskiego żarcia zjedliśmy tylko croissant’y, crepe’y z nutellą i bagguette’ki. Reszta to grecka sałatka (jezusie, te pomidory! <3), grecka ryba, greckie wino XD

A tu choć było pięknie, to żarcie mnie załamało. Zapłaciliśmy ponad 50 euro za lodowate, surowe warzywa (nawet ziemniaki!). Gees, nigdy nie jadłam takiego gówna za taką cenę. Ale przynajmniej zdjęcie ładne ;)


Czas na Chateau de Versailles. Próbowałam sie dopatrywać szczegółów z Marii Antoniny Coppoli, ale tam dosłownie wszystko wyglądało tak samo XD

A wracając do żarcia – nadal nie rozgryźliśmy tych rozbitych talerzy przed drzwiami restauracji XD Wielkie było nasze rozczarowanie, gdy wychodząc nikt nam nie podał talerza. A już tym bardziej nie rozgryźliśmy kim jest ten trup na zdjęciu 0_O

Petit Trianon <3

A pomimo zmęczenia odwiedziliśmy jeszcze Louvre wieczorem. Boskości <3





Ostatnie dni spędziliśmy jeżdżąc busem turystycznym po całym mieście. Zajrzałam do Dior’a i Chanel, ale nic mi sie nie wpadło w oko ;P les Champs-Elysees, L’Arc de Triomphe, la Tour Effel, la place de la Concorde, Centre Pompidou… trochę się uczyło francuskiego ;P

Wnioski: kocham czajkę <3 kocham sałatkę grecką <3 kocham paris <3
żałuję, że zrobiłam tak mało zdjęć i że straciliśmy tak dużo czasu na gubienie się w metrze i na powierzchni ziemi też. O! Ale wrócę tam z pewnością kiedyś.

Written by you know i'm no good

luty 19, 2008 at 1:59 pm

Napisane w foto, memories

Tagged with ,