echos and silence, patience and grace…
all of these moments i’ll never replace…
nie mogę zebrać myśli. ból odczuwam. i zadowolenie. w głowie rodzi mi sie oksymoron-owe gówno.
wtedy słucham:
i gdy zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma szans, żebym siebie kiedykolwiek zrozumiała, wracam do życia z:
A o co chodzi… napiszę, jak zbiorę myśli. Tymczasem dobranoc.